Wiedza i Życie 09/2012
W numerze m.in.:

Historia
Jutro z fusów; Agnieszka Krzemińska, Bartosz Nowacki
Entomologia
Krwiopijcy z lasów i łąk; Andrzej Łabędzki
Klimat
Zabójcze dziecko chmury; Sławomir Swerpel
Archeologia
Jaskiniowiec – inżynier i artysta; Wojciech Pastuszka
Demografia
Podróże w jedną stronę; Andrzej Hołdys
Chemia
Płynne lustro; Hugh Aldersey-Williams

Czy w Polsce występuje coraz więcej trąb powietrznych? 14 lipca 2012, sobota, zaczyna się letni weekend. Poranna prognoza IMiGW dla rejonu Pomorza mówi o przelotnych opadach deszczu i ostrzega przed burzami. Te...
27 września mija 400 lat od śmierci Piotra Skargi. Z tego względu rok 2012 został ogłoszony przez sejm rokiem słynnego księdza. Uchwała wzbudziła jednak skrajne reakcje i opinie. Zachwytowi katolików nad takim ...
Mariaż muzyki z nauką to związek o bardzo długim stażu – sięga aż starożytności, kiedy to Pitagoras, badając naturalne właściwości dźwięków i posługując się proporcją matematyczną, odkrył harmonię muzyczną. Muzyka była ...
Latające kleszcze, miniaturki komarów i maleńkie czarne muszki – to wszystko można spotkać w Polsce na łonie natury. Przeczytaj i nie daj się pogryźć. Unikniesz nie tylko swędzenia, ale i groźnych chorób. Na świecie występuje ...
Aktualne numery
08/2017
07/2017
Kalendarium
Sierpień
23
W 1904 r. Amerykanin Harry D. Weed uzyskał patent na samochodowy łańcuch przeciwślizgowy
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Andrzej Datko | dodano: 2012-06-12
Praktyk i mistyk

Sędziwój był, obok Kopernika, najbardziej znanym Polakiem rozpoczynającej się rewolucji naukowej XVII wieku - czasów, gdy astrologia ostatecznie stawała się astronomią, a alchemia chemią.

Michał Sędziwój (1566-1636) znajdował się na pograniczu. Z jednej strony był alchemikiem ze względu na ezoteryczny język swoich traktatów, hermetyzm w podejściu do zjawisk przyrody i tajne stowarzyszenia, które zakładał, z drugiej zaś chemikiem, jako prekursor empiryzmu, głoszący, że "doświadczenie jest jedynym nauczycielem prawdy". Zgłębiając tajemnice chemii, zajmował się równocześnie medycyną, filozofią i przyrodoznawstwem. Cieszył się ogromną sławą w całej Europie. Jako bywalec dworów królewskich i książęcych, wszędzie był przyjmowany z honorami, miał zdolności dyplomatyczne i osobisty urok, co jednało mu wielu możnych przyjaciół. Zarazem uchodził za człowieka bardzo skromnego, starającego się ukryć swoją wiedzę i tożsamość, co czynił, podpisując swoje traktaty pseudonimami, anagramami lub zgoła cudzymi nazwiskami. W świecie znany był jako Michael Sendivogius, w swoich dziełach występował jako Cosmopolita, Sarmata, Anonymus.

Niechby inny tyle wniósł...

rodził się w rodzinie szlacheckiej na południu Polski, koło Nowego Sącza. Aby nadać rodowemu nazwisku Sędzimir bardziej szlacheckie brzmienie, zmienił je na Sędziwój. Pierwszy okres jego życia jest mało znany. Wiadomo, że zwiedził wówczas prawie wszystkie kraje europejskie i ich uczelnie oraz że studiował w Wiedniu, Altdorfie, Lipsku i Cambridge. Zawdzięczał to poparciu i przyjaźni wojewody Olbrychta Łaskiego i marszałka wielkiego koronnego Mikołaja Wolskiego. Z nimi też wszedł w świat alchemii. Łaski znał wielkich alchemików angielskich - Johna Dee (1527-1609) i Edwarda Kelly'ego (1555-1597) - i to dzięki jego protekcji król Stefan Batory finansował ich doświadczenia. Z Wolskim prowadził Sędziwój badania alchemiczne, które w pewnym momencie spowodowały wielki pożar zamku na Wawelu w Krakowie (była to jedna z przyczyn przeniesienia stolicy Polski do Warszawy).

W 1593 roku Sędziwój znalazł się w Pradze, ówczesnej stolicy alchemików, pod skrzydłami cesarza Rudolfa II, zostając jego sekretarzem i doradcą. Dwa lata później osobistym sekretarzem mianował go król Zygmunt III Waza. Zyskał europejski rozgłos, gdy w 1604 roku w Pradze w obecności Rudolfa II dokonał ponoć transmutacji zwykłych metali w złoto. Cesarz uwiecznił to wydarzenie, każąc wmurować w ścianę pałacu tablicę z łacińskim napisem, który w przekładzie brzmi: "Niechby inny tyle wniósł, co Sędziwój Polonus". Sztukę tę powtórzył Sędziwój w 1616 roku na dworze Maurycego, landgrafa Hesji, co opisał obszernie Michael Meier, lekarz landgrafa i alchemik. Czy dokonał transmutacji dla króla Zygmunta III Wazy nie jest pewne, choć zdarzenie to namalował Jan Matejko.

Lata 1607-1616 spędził Sędziwój w Polsce, tworząc i rozbudowując przemysł metalurgiczny. Bywał równocześnie w Marburgu, gdzie w laboratorium jatrochemicznym pracował nad wytwarzaniem leków. W 1619 roku został sekretarzem i doradcą cesarza Ferdynanda II i przez następne lata dzielił swój czas między Wiedeń i Warszawę. Potem na zlecenie cesarza kierował budową kopalni ołowiu i miedzi na Śląsku.

Zmarł niespodziewanie w ofiarowanych mu przez cesarza dobrach koło Ołomuńca na Morawach.

Opus alchemicum

ędziwój to jeden z największych ówczesnych alchemików. Był zarazem alchemikiem praktykiem i alchemikiem mistykiem. I w obu tych dziedzinach zaznaczył swą wybitną indywidualność i wiedzę.

Alchemia XVI i XVII wieku, oprócz aspektu praktycznego, miała bowiem także wymiar metafizyczny, mistyczny. Wtajemniczeni traktowali ją jako uniwersalną wiedzę, dzięki której będzie możliwa "reforma duchowa", przemiana, prowadząca do doskonałego świata i doskonałego chrześcijaństwa. Alchemik stawał się kapłanem ecclesia spiritualis - Kościoła duchowego - a jego działanie polegające na przemianie metali i doskonaleniu dzieła natury rozumiano jako akt naśladujący czyn Chrystusa, który odkupił ludzkość. W podobny sposób opus alchemicum miało odkupić naturę.

W istnienie kamienia filozoficznego, niezbędnego do przemiany metali w złoto, wierzyli tylko pomniejsi alchemicy i oszuści. Dla Sędziwoja, alchemika-filozofa, kamień filozoficzny był figurą alegoryczną, symbolem przedstawiającym nową świadomość, osiągnięcie idealnego stanu jedności z Kosmosem i z Bogiem.

Jako teoretyk i praktyk potrafił przedstawić badane zjawiska chemiczne naukowo, w sposób zrozumiały dla dzisiejszych chemików. Dokonał ogólnej syntezy poglądów na przyrodę, ale główną jego zasługą było rozwinięcie koncepcji powietrza i jego roli w procesach życia. Badania te łączyły się integralnie z teorią "soli centralnej" - Nitry (saletra, czyli azotan potasu), którą uważał za substancję zawierająca część powietrza nieodzowną dla wszelkiego życia. Odkrył, iż ta część, którą nazwał "tajemnym pokarmem życia", rozpuszczona w "morzu filozoficznym" (powietrzu), jest związana chemicznie z ową Nitrą i stanowi klucz do wyjaśnienia tajemnicy życia, a tym samym wszechświata. Jednym słowem, był o krok od odkrycia tlenu, wiedział już bowiem, że gaz, będący produktem termicznego rozkładu saletry, jest konieczny dla istnienia wszystkich żywych organizmów.

Była to niezbędna podstawa dla dalszych prac. Na tej drodze posunął się John Mayow, ustalając cząstki "nitro-powietrzne", ale dopiero sto lat później Joseph Priestley i Antoine de Lavoisier dokonali rzeczywistego odkrycia tlenu. Trzeba dodać, że obaj studiowali traktaty Sędziwoja. Współczesne, skrupulatne badania, wykazały także, że najpilniejszym czytelnikiem prac polskiego alchemika był Isaac Newton, na którego koncepcje teksty te wywarły wielki wpływ.