Wiedza i Życie 03/2012
W numerze m.in.:

Kardiologia
Pompa do naprawy; Piotr Bandosz, Tomasz Zdrojewski
Medycyna
Otyłe tętnice; Maciej Chałubiński
Politologia
Sic volo, sic iubeo; Z prof. Henrykiem Samsonowiczem rozmawia Agnieszka Krzemińska
Oceanografia
Na podbój morskiej otchłani; Andrzej Hołdys
Historia
Nie taka znowu Bastylia; Emilia Kunikowska
Paleontologia
Polskie gigamuszle; Adrian Kin, Robert Niedźwiedzki

Niemieccy naukowcy opublikowali pierwszą wersję trójwymiarowej mapy świata. To jeszcze nie to, co chcielibyśmy uzyskać, ale i tak jest lepiej, niż oczekiwaliśmy – mówi o uzyskanych już obrazach ...
Zapowiada się rok oceanicznych rekordów. Już cztery ekipy chcą popłynąć na dno Rowu Mariańskiego. Chińscy naukowcy takich wyczynów wprawdzie nie planują, ale zbudowali pojazd, którym chcą latem zejść na głębokoś...
Niemieccy naukowcy opublikowali pierwszą wersję trójwymiarowej mapy świata. To jeszcze nie to, co chcielibyśmy uzyskać, ale i tak jest lepiej, niż oczekiwaliśmy – mówi o uzyskanych już obrazach terenu Manfred Zink...
Dotychczas znaleziono na świecie jedynie kilkadziesiąt amonitów o średnicy przekraczającej metr. Od niedawna również nasz kraj może poszczycić się takim okazem. 
Aktualne numery
08/2017
07/2017
Kalendarium
Sierpień
23
W 1904 r. Amerykanin Harry D. Weed uzyskał patent na samochodowy łańcuch przeciwślizgowy
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Zbigniew Mucha | dodano: 2012-05-29
Taka prosta gra?

Na nogach korki z poliamidu, na plecach chłodząca ciało koszulka. I piłka - nie dość, że z tworzyw niemal kosmicznych, to jeszcze nafaszerowana elektroniką. Witajcie w świecie technologii - w świe- cie współczesnego futbolu.

Ostatnie dziesięciolecie przyniosło rozkwit ważnej gałęzi piłkarskiego przemysłu. Chcąc jeszcze bardziej uatrakcyjnić futbol, naukowcy zajęli się sprzętem. Zwłaszcza tym najważniejszym, czyli samą piłką. I tak do z pozoru konserwa- tywnego sportu wtargnęła najnowsza technologia.

Od dłuższego czasu trwa rywalizacja producentów o to, która piłka jest najlepsza. Nike swoją Mercurial Vapor zachwala jako najszybszą, dowodząc, że w przypadku strzału zza linii pola karnego (17,4 m), w chwili pierwszej reakcji bramkarza jest ona aż 31 cm bliżej bramki od futbolówki konkurencji. Zmierzono także, że gdy wystrzelona z 11 m zwykła piłka dotrze do linii bramkowej, Mercurial Vapor będzie już 46 cm za nią. Prace nad nowym pęcherzem z lateksu węglowego zajęły inżynierom z amerykańskiej wytwórni dwa lata. Oblekają go cztery warstwy: poliestrowa tkanina wzmacniająca konstrukcję i poprawiająca stabilność, sprasowany poliuretan gromadzący i w odpowiedniej chwili uwalniający energię, warstwa spienionego azotem tworzywa odpowiedzialna za zachowanie sprężystości i jędr- ności piłki w każdych warunkach, a wreszcie najbardziej zewnętrzna, ręcznie szyta poliuretanowa powłoka Tejin z mik- rokopijnymi rowkami poprawiającymi precyzję kopnięć.

Wśród producentów piłek uprzywilejowaną pozycję ma jednak Adidas. Z tego prostego powodu, że jego piłkami rozgrywane są mistrzostwa świata - i to już od 36 lat! Kontrakt między Adidasem i FIFA będzie obowiązywać także podczas MŚ w 2010 i 2014 roku - za przedłużenie umowy na siedem lat niemiecka firma musiała zapłacić 351 mln dolarów.

Perfekcyjny kształt

Produkcję piłek Adidas rozpoczął w 1963 roku. Królowały wtedy kule brązowe, ciężkie i szyte grubymi nićmi; po zderzeniu z takim pociskiem zawodnicy długo dochodzili do siebie. Pierwsza klasyczna "biedronka", Adidas Telstar, została wyprodukowana na Mundial w Meksyku (1970). Uszyto ją z 12 czarnych pięciokątów i 20 białych sześcio- kątów. W 1982 roku tak nowatorsko połączono skórzane elementy, że model Tango Espana wchłaniał znacznie mniej wody. Cztery lata później z naturalnej skóry zrezy- gnowano - Tango Azteca była pierwszą piłką zrobioną z materiału syntetycznego, dzięki czemu chłonęła jeszcze mniej wody i była bardziej sprężysta. Na dużych wyso- kościach, przy bardzo dużej wilgotności powietrza, zdała egzamin celująco.

Pianka w modelu Etrusco Unico (1990) sprawiła, że piłka szybowała szybciej. Z kolei Questra (1994) miała budowę ułatwiającą oddawanie energii, dzięki czemu jeszcze bardziej wzrosła prędkość piłki i dawała się ona łatwiej prowa- dzić. W 1998 roku we Francji wprowadzono powierzchnię Tricolore z powłoką z komórek wypełnionych gazem. Z kolei Fevernova (2002) miała udoskonaloną powierzchnię i aż trzy warstwy podszycia W locie zachowywała się w sposób nieprzewidywalny, co utrudniało zadanie przede wszystkim bramkarzom.

+Teamgeist, oficjalna piłka Mistrzostw Świata 2006, reklamowana jest przez Adidasa jako najbardziej okrągła na świecie. Prócz kolorów i stylistyki, zwraca uwagę niespotykany sposób łączenia poszczególnych elementów. Zamiast ponad 30 paneli ma ona ich zaledwie 14. Zminimalizowano w ten sposób liczbę punktów styczności trzech paneli (z 60 do 24) i skrócono całkowitą długość linii je łączących (z 40,05 cm do 33,93 cm), zapewniając - jak twierdzi producent - maksymalną kulistość. "Duch drużyny" - tak można przetłumaczyć nazwę piłki - powstał przy współpracy Lough­ borough University oraz laboratorium Adidasa w Scheinfeld. Po raz pierwszy w historii finały mistrzostw świata będą rozgrywane piłką, która nie jest zszywana, ale w całości klejona.

Jak to wszystko ma się do starych poczciwych futbolówek? Aktor Gustaw Holoubek w książce "Wspomnienia z nie- pamięci" napisał: Naszym marzeniem była prawdziwa skórzana piłka nożna. Składała się z dwóch części, pokrowca i szlauchu... Cała reprezentacja ulicy z napięciem śledziła głównego majstra, który przez otwór w pokrowcu wciskał gumowy szlauch tak, aby cycek pozostał na zewnątrz, po czym przez niego rozpoczynało się pompowanie... I wreszcie najtrudniejsza czynność - wiązanie sznurkiem cycka po odłączeniu pompki, tak aby nie uronić ani jednej cząstki zawartości powietrza. Wepchnięcie cycka do wewnątrz i sznurowanie otworu wieńczyło dzieło.

Co piszczy pod skórą

Dyskusje nad Ręką Boga, czyli golem wbitym przez Diego Maradonę Anglikom na Mundialu w 1986 roku, czy też najbardziej tajemniczą bramką świata, zdobytą (lub nie) przez Anglika Geoffa Hursta w finale World Cup 1966, z jed- nej strony stanowią o pięknie dyscypliny, z drugiej budzą mieszane uczucia, bo w rozgrywkach chodzi często o wielkie pieniądze. A przecież sędziowie to tylko ludzie i nie są w stanie z boiska zobaczyć wszystkiego. Dlatego o zastoso- waniu elektroniki do wykrywania autów i goli mówi się już od dawna.

Gdy na początku stycznia 2005 roku arbiter Mark Clatteburg, sędziując mecz Premiership między Manchester United i Tottenham Hotspur, nie zauważył, że piłka po strzale pomocnika Kogutów Pedro Mendesa została wygarnięta przez bramkarza MU, Roya Carrolla, półtora metra (!) za linią bramkową, głosy za koniecznością wprowadzenia elektroniki zabrzmiały ze zdwojoną siłą.

Pech - albo może szczęście - chciał, że zaćma u pana Clatteburga zbiegła się w czasie z pracami Adidasa i niemieckiej firmy Cairos Technologies nad piłką z wmontowanym w środku chipem (podobno jeden z pracowników firmy badaw- czej od 40 lat miał obsesję na punkcie niewyjaśnionego do dziś gola Hursta).

FIFA nie godzi się, aby sędzia mógł w trakcie meczu korzystać z powtórek wideo, ponieważ takie konsultacje zabierałyby mnóstwo czasu, czyniąc najpopularniejszą dyscyplinę sportową świata zwyczajnie nudną. Tymczasem chip, który wraz z baterią waży zaledwie 12 g, wysyła drogą radiową 2000 sygnałów na sekundę. Sygnały odbierają anteny umieszczone wokół murawy lub przymocowane do dachu stadionu. Specjalny program komputerowy tworzy następnie wirtualną mapę boiska i określa położenie piłki z dokładnością do 1,5?cm. Jeśli przekroczy ona linię bram- kową, informacja natychmiast dociera do sędziego (czujnik na ręku sędziego zaczyna drgać). W ubiegłym roku niemieckie pismo "Bild" doniosło, że piłka z chipem trafi już na najbliższe mistrzostwa. Niestety, wynalazek nie zdał egzaminu podczas mistrzostw świata do lat 17, które jesienią 2005 roku odbywały się w Peru.

Niemiecka bulwarówka cytowała nawet sędziów, którzy narzekali, że nowa piłka wprowadzała zamieszanie, ponieważ nadajnik uruchamiał się także wtedy, gdy leciała nad poprzeczką lub trafiała w boczną siatkę. Zamieszanie wokół inteligentnej piłki najlepiej skomentował Franz Beckenbauer, legendarny piłkarz, obecnie szef Komitetu Organiza- cyjnego Weltmeisterschaft 2006: Dajmy spokój eksperymentom, które pozbawiają futbol emocji. Ktoś niedługo wymyśli piłkę gadającą i wówczas w ogóle gra przestanie kogokolwiek interesować.

W marcu tego roku podczas warsztatów FIFA w Düsseldorfie zdecydowano, że piłka z chipem nie będzie używana dopóty, dopóki producent nie znajdzie sposobu na lepszą ochronę układu scalonego choćby przed mechanicznymi odkształceniami. Udowodniono bowiem, że sygnał wysyłany przez mocno kopniętą piłkę, trafioną dokładnie w miej- sce, w którym pod powłoką ukrywa się układ elektroniczny, jest niewiarygodny.

Halo, mówi sędzia główny

Innym powodem, dla którego FIFA unika nowości technicznych, jest ponoć możliwość naruszenia przez nie funda- mentalnej zasady, że w piłkę gra się wszędzie według tych samych reguł. Włodarze światowego piłkarstwa twierdzą, że nie wszystkich stać na nowoczesne technologie. Jednak ta sama FIFA od dłuższego czasu nalega, aby sędzia główny był w stałym kontakcie radiowym ze swoimi asystentami. Pod koniec 2002 roku, we Francji podczas meczu Lille - Nantes, po raz pierwszy sędziowie otrzymali małą słuchawkę, mikrofon i baterię ważącą 300-500?g. W roku 2003 podobnie zostały wyposażone trójki sędziowskie podczas meczów ligowych w Szkocji i Francji.

Ale to nie koniec kariery radiowej łączności na boisku. Jesienią 2005 roku, w czasie wojażów Realu Madryt po Stanach Zjednoczonych, kapitan Królewskich, Raul, biegał po boisku z miniodbiornikiem radiowym i słuchawką przyczepioną do ucha. W ten sposób miał ciągły kontakt z trenerem Wanderleyem Luxemburgo, a co za tym idzie - Galacticos na bieżąco mogli reagować na polecenia trenera.

Syntetyki na plecach

Najnowsze technologie stosuje się nie tylko w przypadku piłki. Wiele lat temu pierwsze stroje piłkarskie były szyte z wełny (później bawełny), nasiąkały potem, bardzo się rozciągały i robiły ciężkie. Dopiero od roku 1990 bawełnę zaczął zdecydowanie wypierać poliester. Kilka lat temu włoska firma Kappa wprowadziła trykoty z lycry, ściśle przyle- gające do ciała. Z kolei Anglicy na poprzednie mistrzostwa świata ubrali się jak zwykle w stroje Umbro, ale tym razem zaprojektowane przez NASA. Obniżały one temperaturę ciała, nie pozwalając przekroczyć 39,5°C.

Tkaniny odprowadzające wilgoć na zewnątrz to już standard. Spójrzmy choćby na kolekcję v1.06 Pumy. Te stroje należą do najlżejszych na świecie, a w ich kroju uwzględniono efekty aerodynamiczne. Nawet w strojach treningo- wych suwaki chowają się tak, aby zmniejszyć opory powietrza.

Z kolei materiał, z którego została uszyta najnowsza koszulka Nike'a (według technologii Sphere Dry), a w której na mistrzostwach świata grać będą choćby Brazylijczycy, Holendrzy, Amerykanie, Portugalczycy i Meksykanie, ma trójwymiarową strukturę zwiększającą przestrzeń między materiałem a skórą. Dzięki wypukłym węzłom (bąblom) koszulka jest odsunięta od ciała, co z kolei pozwala chłodzić organizm i szyb- ciej odparowywać pot. Nawet w zwykłych T-shirtach treningowych (również odprow- adzających pot na zewnątrz) zadbano o takie drobiazgi, jak wykończenie rąbków rękawów metodą bezniciową, aby ubranie nie ocierało skóry.

Kangurowi - nie!

Dzisiejsze buty piłkarskie są owocem pracy nie tylko szewców i stylistów, ale również informatyków i fizyków. Pierwsze piłkarskie obuwie zaprojek- tował w 1925 roku Adi Dassler, założyciel Adidasa. Do podeszwy były przymocowane skórzane kołki; na gumowe przyszło czekać niemal całe ćwierćwiecze. W 1954 roku Niemcom, sensacyjnym - po zwycięstwie nad faworyzowanymi Węgrami - mistrzom świata, w sukurs przyszła raczku- jąca wówczas technologia. Pan Dassler użył w butach swoich rodaków po raz pierwszy kołków wkręcanych, próbując dostosować podeszwę do podłoża. Cztery lata później dodał jeszcze nylonową podeszwę zwiększa- jącą odporność na wodę, a na kolejnych mistrzostwach - wewnętrzną wyściółkę i tylny język.

W roku 1974 zaczęto szyć buty ze skóry kangura, ale już pod koniec lat 70. zdecydowanie postawiono na syntetyki, choć niestety, mimo protestów organizacji ochrony zwierząt, kangurza skóra wciąż cieszy się wzięciem przy produkcji butów piłkarskich. Najnowsze, ważące niewiele ponad 200?g trzewiki Mercurial Vapor III Nike'a reklamuje Thierry Henry, którego zachowanie na boisku dokładnie przeanalizowano podczas wszystkich meczów Arsenalu Londyn w sezonie 2004-2005. Co się okazało? Otóż Henry w najnowszym obuwiu podczas każdego sprintu biega średnio o 5% szybciej niż przeciętny napastnik Premier League. Ciekawe, czy Titi będzie biegał jeszcze szybciej i nie popsuje sobie statystyki od przyszłego sezonu, gdy założy któryś z modeli Reeboka - bo tę właśnie wytwórnię zamierza teraz reklamować.

To nie koniec innowacji. Naukowcy z Nike Sports Research Laboratory dwa lata myśleli, jak połączyć anatomiczny stabilizator pięty (przypominający fotel w samochodach wyścigowych), opatentowane już kołki ułatwiające przyspie- szanie we wszystkich kierunkach oraz płytkę podeszwową maksymalizującą przenoszenie energii ze stopy. Udało im się to dopiero w modelu MV III FG, w którym grają m.in. wspomniany Henry i Ronaldo.

Oczywiście także Adidas, Umbro czy Puma mają w swoich kolekcjach buty, które "pozwalają najszybciej dobiec do piłki". Leciutki pantofel Pumy z kolekcji v1.06 jest wykonany z 0,4-milimetrowej tkaniny z włókna poliamidowego ze zintegrowanym elastanem. W takich właśnie butach wystąpi na mistrzostwach w Niemczech także kilku reprezen- tantów Polski. Sznurówki przesunięto na bok (podobny zabieg zastosowano już kilka lat temu w modelach Adidas Mania i Nike Air Zoom Total), aby nic nie przeszkodziło zawodnikowi w precyzyjnym uderzeniu piłki. Tylko czy sznu- rówka może rzeczywiście w tym przeszkodzić? Cóż, niczego nie wolno lekceważyć. Zapewne dlatego Nike zrobił torbę na sprzęt, której pas na ramię jest zrobiony z pianki z pamięcią...

Zbigniew Mucha jest dziennikarzem tygodnika "Piłka Nożna".