nauki ścisłe
dodano: 2016-06-24
Polskie CSI od kuchni

Fot. Indigo Images

 

Odwiedzamy Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji. Są tu bazy odcisków palców, pocisków, a także DNA oraz różne pracownie zajmujące się często niezwykle wyrafinowanymi badaniami.

 

Joanna Kosmalska

 

O tym, że na miejscu przestępstwa zabezpiecza się rozmaite ślady, wiemy choćby z filmów. Co jednak później się z nimi dzieje, jak są badane, często odbiega od filmowego scenariusza. Warto dowiedzieć się, jak jest naprawdę.

 

Ważne krople

 

Przebieg zdarzenia rekonstrukowany jest dzięki biegłym z pracowni badania śladów krwawych, którzy analizują pojedyncze krople, rozbryzgi, zatarcia, kałuże… czyli całą plątaninę śladów. Trzeba tylko umieć je odczytać. – Chcemy wiedzieć, jaka była pozycja ofiary i napastnika w stosunku do siebie, czy ofiara w momencie zadawania ciosu stała, leżała, a może siedziała. Ile było ciosów? Czy napastnik się zranił? W którą stronę uciekł? – mówi dr Kamil Januszkiewicz. – To ma znaczenie także podczas weryfikacji zeznań świadków i podejrzanych. Czasami napastnik twierdzi, że się bronił, a ślady krwawe wskazują, że atakował leżącego. Krew ma pewne charakterystyczne właściwości i zachowuje się w sposób przewidywalny. Podlega prawom fizyki. Inaczej wygląda skapnięcie, inaczej rozbryzg. Skąd czerpiemy wiedzę? Brudzimy krwią różne materiały, czyścimy, pierzemy… Trzeba sprawdzać takie rzeczy, bo krew na różnych podłożach odmiennie się zachowuje. Robiąc rekonstrukcję, pokazujemy najbardziej prawdopodobny przebieg wydarzeń. Rzadko oczywiście mamy 100% pewności, ale to w końcu tylko jeden z elementów dochodzenia. Przy bójkach o dynamicznym przebiegu jest najtrudniej.

Specjalizacja badania śladów krwawych przechodziła przez pewien czas zastój, teraz jednak rozwija się w Polsce dynamicznie. Jej ojcem był prof. Władysław Piotrowski, który pierwsze testy laboratoryjne wykonywał pod koniec XIX w. Dzisiaj biegli mają do dyspozycji nie tylko fotografie, standardowo wykonywane na miejscu przestępstwa i stanowiące podstawę do analizy przebiegu zdarzenia, ale także skaner 3D, dzięki któremu można wirtualnie przespacerować się po miejscu zbrodni. Ślady krwawe przede wszystkim się fotografuje, pobiera się też próbki materiałów, w które wsiąkła krew, oraz próbki do badań DNA. Sprawdza się, czy ślady krwi są jedynie na powierzchni, czy wsiąkły głębiej, co może być podstawą do wniosku, że były to pojedyncze krople lub plama. Oczywiście, podobnie jak w filmach, można ujawnić niewidoczne gołym okiem ślady krwi. Powierzchnie spryskuje się luminolem i oświetla promieniami UV. W zależności od całego kontekstu sprawy pozwala to na próbę rekonstrukcji tego, co się zdarzyło.

 

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 07/2016 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
12/2017
11/2017
Kalendarium
Grudzień
12
W 1901 r.  Guglielmo Marconi przeprowadził pierwszą transmisję radriową przez Atlantyk.
Warto przeczytać
Mechanika kwantowa jest piękną, precyzyjną i logiczną konstrukcją matematyczną, doskonale opisująca Naturę. Z tym że właściwie nikt nie wie, jak należy ją rozumieć.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

dodano: 2016-06-24
Polskie CSI od kuchni

Fot. Indigo Images

 

Odwiedzamy Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji. Są tu bazy odcisków palców, pocisków, a także DNA oraz różne pracownie zajmujące się często niezwykle wyrafinowanymi badaniami.

 

Joanna Kosmalska

 

O tym, że na miejscu przestępstwa zabezpiecza się rozmaite ślady, wiemy choćby z filmów. Co jednak później się z nimi dzieje, jak są badane, często odbiega od filmowego scenariusza. Warto dowiedzieć się, jak jest naprawdę.

 

Ważne krople

 

Przebieg zdarzenia rekonstrukowany jest dzięki biegłym z pracowni badania śladów krwawych, którzy analizują pojedyncze krople, rozbryzgi, zatarcia, kałuże… czyli całą plątaninę śladów. Trzeba tylko umieć je odczytać. – Chcemy wiedzieć, jaka była pozycja ofiary i napastnika w stosunku do siebie, czy ofiara w momencie zadawania ciosu stała, leżała, a może siedziała. Ile było ciosów? Czy napastnik się zranił? W którą stronę uciekł? – mówi dr Kamil Januszkiewicz. – To ma znaczenie także podczas weryfikacji zeznań świadków i podejrzanych. Czasami napastnik twierdzi, że się bronił, a ślady krwawe wskazują, że atakował leżącego. Krew ma pewne charakterystyczne właściwości i zachowuje się w sposób przewidywalny. Podlega prawom fizyki. Inaczej wygląda skapnięcie, inaczej rozbryzg. Skąd czerpiemy wiedzę? Brudzimy krwią różne materiały, czyścimy, pierzemy… Trzeba sprawdzać takie rzeczy, bo krew na różnych podłożach odmiennie się zachowuje. Robiąc rekonstrukcję, pokazujemy najbardziej prawdopodobny przebieg wydarzeń. Rzadko oczywiście mamy 100% pewności, ale to w końcu tylko jeden z elementów dochodzenia. Przy bójkach o dynamicznym przebiegu jest najtrudniej.

Specjalizacja badania śladów krwawych przechodziła przez pewien czas zastój, teraz jednak rozwija się w Polsce dynamicznie. Jej ojcem był prof. Władysław Piotrowski, który pierwsze testy laboratoryjne wykonywał pod koniec XIX w. Dzisiaj biegli mają do dyspozycji nie tylko fotografie, standardowo wykonywane na miejscu przestępstwa i stanowiące podstawę do analizy przebiegu zdarzenia, ale także skaner 3D, dzięki któremu można wirtualnie przespacerować się po miejscu zbrodni. Ślady krwawe przede wszystkim się fotografuje, pobiera się też próbki materiałów, w które wsiąkła krew, oraz próbki do badań DNA. Sprawdza się, czy ślady krwi są jedynie na powierzchni, czy wsiąkły głębiej, co może być podstawą do wniosku, że były to pojedyncze krople lub plama. Oczywiście, podobnie jak w filmach, można ujawnić niewidoczne gołym okiem ślady krwi. Powierzchnie spryskuje się luminolem i oświetla promieniami UV. W zależności od całego kontekstu sprawy pozwala to na próbę rekonstrukcji tego, co się zdarzyło.