nauki ścisłe
dodano: 2017-11-13
Zapomniana historia nauki, czyli fantazje i facecje naszych dziadków

Jednym ze wspomnień mojego wczesnego dzieciństwa jest miesięcznik Horyzonty techniki prenumerowany przez ojca. Niczym bohater schulzowskiego opowiadania Księga pochłaniający historię Anny Csillag i jej cudownego środka na porost włosów, z wypiekami na twarzy czytywałem wtedy rubrykę Fantazje i facecje naszych dziadków. Do dziś pamiętam rysunki przedstawiające majestatyczne zeppeliny i wielkie maszyny parowe, albo panów w melonikach (jak gdyby wyjętych wprost z obrazów Magritte'a) pedałujących z jakąś dziwną zawziętością, by w ten sposób poruszać skrzydłami ornitopterów.


„Zapomniana historia nauki …” to zbiór ciekawych, przewrotnych esejów opisujących mniej znane fakty naukowe.  Autor pokazuje jak długą i żmudną drogę należało przebyć, abyśmy mogli korzystać z dobrodziejstw współczesnej techniki. Niewątpliwą zaletą książki jest wybór tematów mało znanych, dotyczących zaskakujących aspektów ludzkiej aktywności. Autor pokazuje naukę od mniej koturnowej strony, wraz z jej ślepymi uliczkami, curiosami, paranauką, także cechy osobowości (te pozytywne i te wstydliwe) ludzi próbujących rozwijać wiedzę i technikę. Przybliża także czytelnikowi nietuzinkowe i barwne osobowości. Nie unika przy tym tematów kontrowersyjnych, starając się pokazać ich uwarunkowania psychologiczne, społeczne czy historyczne.

 

Książka dr Rejmera wprowadza czytelnika w nieznany już dla wielu świat optymizmu poznawczego, charakterystycznego dla XIX stulecia. Czytając ją, przenosimy się w świat zbliżony do tego, stworzonego przez Cyrusa Smitha z Tajemniczej wyspy czy kapitana Nemo z 20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi. (…) niezwykle miło jest pobyć przez chwilę w towarzystwie bohaterów tej książki, którzy potrafili przez całe życie wierzyć w poznawalność i możliwość ujarzmienia świata. O ile jednak Julius Verne wymyślał świat i bohaterów w nim żyjących, w książce Krzysztofa Rejmera spotykamy realnie żyjących i działających ludzi. Ich niezłomny optymizm może imponować, a wręcz zachęcać do porzucenia – przynajmniej intelektualnie – ograniczeń tak zwanej życiowej mądrości.

Z recenzji Marka Kordosa

Fizyk, tłumacz literatury naukowej, popularnonaukowej i pięknej, poeta. Studiował fizykę na UAM w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w 1996 roku obronił pracę doktorską. W latach 1986–2010 pracował na Uniwersytecie Warszawskim (Zakład Teorii Pola i Fizyki Statystycznej, a następnie Katedra Teorii Materii Skondensowanej). Od roku 2010 jest wolnym twórcą. Oprócz prac stricte naukowych jest autorem licznych artykułów popularnonaukowych, dwóch podręczników fizyki dla liceum, tomiku wierszy oraz drobnych publikacji poetyckich i prozatorskich. Dla PWN-u przetłumaczył trzy tomy kursu fizyki teoretycznej Landaua („Fizyka statystyczna” cz. 1 i 2 oraz „Kinetyka fizyczna”). Interesuje się historią Europy Środkowej, literaturą czeską i francuską.

Zapomniana historia nauki …” to zbiór ciekawych, przewrotnych esejów opisujących mniej znane fakty naukowe.  Autor pokazuje jak długą i żmudną drogę należało przebyć, abyśmy mogli korzystać ze dobrodziejstw współczesnej techniki. Niewątpliwą zaletą książki jest wybór tematów mało znanych, dotyczących zaskakujących aspektów ludzkiej aktywności.

Książka jest przeznaczona dla szerokiego grona czytelników zainteresowanych nauką, jej historią, ciekawymi postaciami ludzi tworzących cywilizację, ale również jej manowcami i ślepymi uliczkami.

https://ksiegarnia.pwn.pl/Zapomniana-historia-nauki-czyli-fantazje-i-facecje-naszych-dziadkow,727362566,p.html

 

Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
12/2017
11/2017
Kalendarium
Listopad
22
W 1956 r. rozpoczęły się XVI Letnie Igrzyska Olimpijskie w Melbourne.
Warto przeczytać
Mechanika kwantowa jest piękną, precyzyjną i logiczną konstrukcją matematyczną, doskonale opisująca Naturę. Z tym że właściwie nikt nie wie, jak należy ją rozumieć.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

dodano: 2017-11-13
Zapomniana historia nauki, czyli fantazje i facecje naszych dziadków

Jednym ze wspomnień mojego wczesnego dzieciństwa jest miesięcznik Horyzonty techniki prenumerowany przez ojca. Niczym bohater schulzowskiego opowiadania Księga pochłaniający historię Anny Csillag i jej cudownego środka na porost włosów, z wypiekami na twarzy czytywałem wtedy rubrykę Fantazje i facecje naszych dziadków. Do dziś pamiętam rysunki przedstawiające majestatyczne zeppeliny i wielkie maszyny parowe, albo panów w melonikach (jak gdyby wyjętych wprost z obrazów Magritte'a) pedałujących z jakąś dziwną zawziętością, by w ten sposób poruszać skrzydłami ornitopterów.


„Zapomniana historia nauki …” to zbiór ciekawych, przewrotnych esejów opisujących mniej znane fakty naukowe.  Autor pokazuje jak długą i żmudną drogę należało przebyć, abyśmy mogli korzystać z dobrodziejstw współczesnej techniki. Niewątpliwą zaletą książki jest wybór tematów mało znanych, dotyczących zaskakujących aspektów ludzkiej aktywności. Autor pokazuje naukę od mniej koturnowej strony, wraz z jej ślepymi uliczkami, curiosami, paranauką, także cechy osobowości (te pozytywne i te wstydliwe) ludzi próbujących rozwijać wiedzę i technikę. Przybliża także czytelnikowi nietuzinkowe i barwne osobowości. Nie unika przy tym tematów kontrowersyjnych, starając się pokazać ich uwarunkowania psychologiczne, społeczne czy historyczne.

 

Książka dr Rejmera wprowadza czytelnika w nieznany już dla wielu świat optymizmu poznawczego, charakterystycznego dla XIX stulecia. Czytając ją, przenosimy się w świat zbliżony do tego, stworzonego przez Cyrusa Smitha z Tajemniczej wyspy czy kapitana Nemo z 20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi. (…) niezwykle miło jest pobyć przez chwilę w towarzystwie bohaterów tej książki, którzy potrafili przez całe życie wierzyć w poznawalność i możliwość ujarzmienia świata. O ile jednak Julius Verne wymyślał świat i bohaterów w nim żyjących, w książce Krzysztofa Rejmera spotykamy realnie żyjących i działających ludzi. Ich niezłomny optymizm może imponować, a wręcz zachęcać do porzucenia – przynajmniej intelektualnie – ograniczeń tak zwanej życiowej mądrości.

Z recenzji Marka Kordosa

Fizyk, tłumacz literatury naukowej, popularnonaukowej i pięknej, poeta. Studiował fizykę na UAM w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w 1996 roku obronił pracę doktorską. W latach 1986–2010 pracował na Uniwersytecie Warszawskim (Zakład Teorii Pola i Fizyki Statystycznej, a następnie Katedra Teorii Materii Skondensowanej). Od roku 2010 jest wolnym twórcą. Oprócz prac stricte naukowych jest autorem licznych artykułów popularnonaukowych, dwóch podręczników fizyki dla liceum, tomiku wierszy oraz drobnych publikacji poetyckich i prozatorskich. Dla PWN-u przetłumaczył trzy tomy kursu fizyki teoretycznej Landaua („Fizyka statystyczna” cz. 1 i 2 oraz „Kinetyka fizyczna”). Interesuje się historią Europy Środkowej, literaturą czeską i francuską.

Zapomniana historia nauki …” to zbiór ciekawych, przewrotnych esejów opisujących mniej znane fakty naukowe.  Autor pokazuje jak długą i żmudną drogę należało przebyć, abyśmy mogli korzystać ze dobrodziejstw współczesnej techniki. Niewątpliwą zaletą książki jest wybór tematów mało znanych, dotyczących zaskakujących aspektów ludzkiej aktywności.

Książka jest przeznaczona dla szerokiego grona czytelników zainteresowanych nauką, jej historią, ciekawymi postaciami ludzi tworzących cywilizację, ale również jej manowcami i ślepymi uliczkami.

https://ksiegarnia.pwn.pl/Zapomniana-historia-nauki-czyli-fantazje-i-facecje-naszych-dziadkow,727362566,p.html